niedziela, 12 czerwca 2011

Dni których jeszcze nie znamy

kocham te starsze piosenki... nie wszystkie oczywiście.ale wtedy artyści tworzyli by coś przekazać,te emocje, uczucia, ból, cierpienie, radość...

Teraz jak wsłuchuję się w słowa piosenek, to nie wiem czy ktoś to pisał na poważnie czy to miał być taki żart. Wydaje mi się,że muzyka schodzi na drugi plan, ważniejszy jest wygląd, scenografia, całe to show. To już nie jest to co kiedyś... Ludzie robią wszystko by zaistnieć, tylko że nie mówi się o ich twórczości muzycznej, tylko o ich wpadkach,czy aferach z nimi w roli głównej.




Oryginał jest według mnie mistrzostwem świata, nie do przebicia. Ale ta wersja podoba mi się.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz