koniec... nie wierzę. 3 lata, było dużo złych momentów, ale były też dobre...
nie mogę sobie tego wyobrazić,że 1 września nie spotkamy się w szkole, nie zrobimy znów czegoś głupiego jak 'podpalanie' biblioteki czy pisanie uwag o nauczycielach.tego już nie będzie.. może i nawet lepiej. w koncu trzeba kiedyś dojrzeć.
mimo to,że nigdy tej klasy nie 'kochałam' to szkoda. z niektórymi chodziłam do jednej klasy od przedszkola, czyli to będzie jakieś 10 lat ...
a teraz, każdy pójdzie w swoją stronę, z niektórymi się będę spotykać w liceum, bo idą do tego samego..
ale to już nie będzie to...
szkoda się tak rozstawać.
ale wspomnienia pozostaną.te gorsze i te lepsze. ale pozostaną.
wczorajsze ognisko pozostawię bez komentarza. do teraz czuję jego skutki ... ;) MASAKRA.!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz