Siatkówka jest czymś co kocham. Tak, kocham. Nie wyobrażam sobie życia bez niej. Tyle w nie wniosła.
Tyle dobrego, tyle łez szczęścia, tyle rozpaczy po bolesnych przegranych. To jest coś niesamowitego ,że z pozoru taka zwykła gra może tak człowieka zmienić.
Uwielbiam oglądać mecze, niektóre są nudne, nie oszukujmy się , nie wszystkie pojedynki stoją na wysokim poziomie. Ale dajmy na to ,ostatnie spotkania Polski z Brazylią. To było coś. Te obrony, ataki, to zaangażowanie. Przecież nie musieli przeskakiwać przez reklamy by spróbować obronić piłkę, ale robili to. Mimo iż nie jest to ta reprezentacja ,którą będę zawsze pamiętać, ta która zdobywała wicemistrzostwo świata, to rodzi się coś fajnego, coś co może procentować, coś co może dawać wiele radości.
Mimo iż trener Anastasi mnie w pełni nie przekonał,to zobaczmy co zrobi z tą reprezentacją. Miejmy nadzieję,że coś bardzo dobrego. Chociaż uważam, że gdy był Lozano to była prawdziwa drużyna, prawdziwa reprezentacja, i było to czuć. Nie oszukujmy się, też były afery z siatkarzami. Ale ten okres wspominam najlepiej dla polskiej siatkówki. Teraz jedni zawodnicy chcą grać lecz nie mogą bo... inni natomiast nie chcą bo muszą 'odpocząć' po ciężkim sezonie. I w kadrze można powiedzieć sama młodzież, chociaż większość z nich jest ograna i na pewno sobie poradzi.
Już rozpoczęła się Liga Światowa. Nie jestem w stanie obejrzeć wszystkich spotkań gdyż teraz był ciężki okres w szkole. Ale od dziś mam już nieoficjalnie wakacje,gdyż wszystkie oceny wystawione, i będę się obijać to przed komputerem to przed tv. I już jutro o 2.00 mecz. (o ile dobrze pamiętam). nie wiem jak ja wstanę,ale muszę napisać relację z tego meczu...także..;D
na koniec macie reprezentację.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz